edrone zdobywa rynek za Oceanem, a więc żarty się skończyły!

edrone zdobywa rynek za Oceanem, a więc żarty się skończyły!

Nadszedł czas na trzecią, ale nie ostatnią część serii “edrone #GoGlobal”. Ta będzie wyjątkowa, bo targi odbywały się za Oceanem, a więc żarty naprawdę się skończyły!

Powód, dla którego ja i Rahim Blak się znaleźliśmy w Stanach to były targi, na których było 20 tysięcy odwiedzających i 4500 wystawców, a wśród nich edrone – Collision Conference uchodzi za jedno z największych i najbardziej prestiżowych wydarzeń związanych z nowymi technologiami. Pominę kolejne liczby i opisywanie splendoru imprezy, najważniejsze jest to, co udało nam się osiągnąć dzięki tej podróży, którą połączyliśmy ze zwiedzaniem Nowego Jorku.

Targi Collision odbywały się w Nowym Orleanie i trwały aż trzy dni. Mimo to każda firma wystawiała się tylko jeden dzień i miała 8h żeby maksymalnie skorzystać z możliwości porozmawiania z odwiedzającymi targi przy swoim stoisku. Już od samego rana przy naszym standzie pojawiło się mnóstwo osób zainteresowanych systemem i jego możliwościami. Przychylnie reagowali na użyteczności edrone, chwalili jego UX (User Experience) i przyjemny interfejs. Zastanawiali się, jak tak to możliwe, że system jest jednocześnie taki użyteczny i prosty w obsłudze. Pojawiali się nie tylko potencjalni klienci, ale też agencje i osoby, z którymi możemy nawiązać współpracę partnerską (i już to zrobiliśmy). Ludzie byli bardzo otwarci i pozytywnie nastawieni. Widać, że w kulturze amerykańskiej panuje pewnego rodzaju swoboda i luz.  Polubiłam ich i myślę, że nie ja jedna. Dzień targów był bardzo intensywny, warto było przelecieć tysiące kilometrów nad Oceanem, żeby poznać ludzi z całego świata, którzy byli zainteresowani naszym produktem.

18199297_1586753788043801_6613147392068171532_n

Ja i Rahim nie próżnowaliśmy ani przez chwilę, chociaż wiem, że to mało obiektywne. Natomiast następnego dnia po targach o świcie dokonaliśmy dokładnej selekcji zebranych kontaktów i nie zastanawiając się zbyt długo zaczęliśmy robić Social Networking. Bo co lepiej może zadziałać na odległość niż kontakty utrzymywane w mediach społecznościowych? Wyszukiwaliśmy i zapraszaliśmy wszystkich, których poznaliśmy na Collision do znajomych na Facebooku, czy LinkedInie, mogąc dodatkowo prześwietlić ich profile osobowe i firmowe. Wiedzieliśmy o nich więcej, niż to co było umieszczone na wizytówce, trochę jak nasz system. I z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to działa! Ludzie nas przyjmowali i chętnie odpowiadali na wiadomości. Nie byliśmy dla siebie anonimowi i do dziś łatwiej jest utrzymywać te relacje ze względu na to, że komunikacja w social mediach skraca dystans. Nie zrezygnowaliśmy również z tej bardziej tradycyjnej formy komunikacji, czyli maili, które dotarły do osób nieobecnych w social mediach. Każdy otrzymał personalizowaną wiadomość z propozycją spotkania online z nami i naszymi New Business Managerami, którzy w tym czasie stacjonowali w Polsce. Po powrocie mieliśmy umówione kilkadziesiąt rozmów online, niektóre tematy są nadal w trakcie ustaleń, część udało się dopiąć, co najważniejsze – wróciliśmy z bazą osób zainteresowanych edrone i do dziś nad nią pracujemy!

18278695_1590141574371689_1929765837607123218_o
Targi zakończyliśmy z powodzeniem. Pozostałe dwa dni spędziliśmy na aktywnym uczestnictwie w wykładach i spotkaniach typu Q&A. Ale to nie wszystko… Rahim Blak wygłosił PITCH podczas Collision Conference! Jak jedyny polski speaker znalazł się wśród 66 innych osób z całego świata, które zakwalifikowały się ze swoją prezentacją do wystąpienia na jednej ze scen. Tym samym stał się międzynarodowym mówcą! Prezentacja “Let’s compete with the machine”, w której mówił o sztucznej inteligencji i przeprowadził test, kto jest lepszy eCommerce marketerem – człowiek czy maszyna, spotkała się z dużym zainteresowaniem. To był milowy krok do przodu, który teraz owocuje kolejnymi szkoleniami i wystąpieniami na konferencjach prowadzonych w języku angielskich. Mówienie do takiej publiczności w obcym języku to naprawdę nie lada wyzwanie, ale udało się.

18221887_10154609752130745_8893201090025120430_n

Połączyliśmy pracę ze zwiedzaniem, naprawdę da się! Zanim dotarliśmy do Nowego Orleanu, polecieliśmy wcześniej do Nowego Jorku, żeby stanąć pod World Trade Center i uczcić pamięć tych, którzy zginęli tam tego feralnego 11 września 2001 roku, a  świat na chwilę się zatrzymał. Widok Manhattanu zrobił na nas niesamowite wrażenie, dlatego wiemy, że musimy ciężko pracować, żeby móc tam jeszcze raz wrócić, aby podziwiać ogrom tej infrastruktury. Nowy Jork nocą z 86 piętra Empire State Building zapierał dech w piersiach. Times Square tętniło życiem niezależnie od pory dnia. Moment, kiedy kończyły się budynki, a zaczynał Central Park był fascynujący, nagle otwierała się zielono-błękitna przestrzeń i słońce mocniej dawało o sobie znać. W parku pełno ludzi, już mniej zabieganych niż w centrum miasta, uśmiechniętych, zrelaksowanych. Nie próżnowaliśmy, wyjęliśmy laptopy na kolana i czas na oddech po 16-kilometrowym spacerze spędziliśmy na przygotowaniach do targów. Praca w takich warunkach przyrody była przyjemnością. Pobyt w Nowym Jorku naładował nas energią przed targami, które jak pisałam na początku były dla nas wspaniałym doświadczeniem i otworzyły naszej firmie edrone drogę do globalnej ekspansji. Warto było:)

18221838_1585594551493058_7923978718236285795_n

Paulina Wiesiołek

Paulina Wiesiołek

view all post

By Daniele Zedda • 18 February

← PREV POST

By Daniele Zedda • 18 February

NEXT POST → 34
Share on