Dostarczalność maili: 18 sposobów na uniknięcie spam-folderu
You've successfully subscribed to edrone Blog
Great! Next, complete checkout for full access to edrone Blog
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.
Success! Your billing info is updated.
Billing info update failed.

Dostarczalność maili: 18 sposobów na uniknięcie spam-folderu

Wyobraź sobie następującą sytuację. Tworzysz świetne treści ale dostarczalność i open rate newsletterów, tego nie odzwierciedlają. Brzmi znajomo?

Pedro Paranhos
Pedro Paranhos

Dobrze się składa, że czytasz ten artykuł, bo znajdziesz w nim 18 wskazówek, dzięki którym twoje fantastyczne newslettery faktycznie trafią do skrzynek i zostaną docenione przez twoich odbiorców.

W tym artykule weźmiemy pod lupę najważniejsze czynniki, które mają wpływ na dostarczalność maili. Dowiesz się, dlaczego właściwie są tak ważne i dlaczego powinieneś brać je pod uwagę, gdy tworzysz kampanie.

Jeśli próbowałeś już zwiększyć niesatysfakcjonującą dostarczalność, z pewnością kilka z nich znasz, dlatego poniżej znajdziesz ich skróconą listę. Po prostu przeskocz do tych, których jeszcze nie testowałeś. Zaczynamy!

Co to właściwie jest dostarczalność
(i dlaczego jest ważna)

Twój wskaźnik dostarczalności mówi o ilości maili, które zostały poprawnie wysłane do twoich odbiorców. Nie ma znaczenia w tym wypadku, czy ostatecznie wiadomość trafiła do spamu, czy tam, gdzie (oczywiście) powinna. Chodzi o to, ze Twój mail faktycznie dotarł do pod wskazany adres. Nawet jeśli były poprawne, niektórym wiadomościom może się to nie udać.

Przykład z życia: Piszesz papierowy list i go wysyłasz. Listonosz idzie pod właściwy adres, aby dostarczyć wiadomość... ale skrzynka pocztowa jest zamknięta na klucz.

"Czekaj, czyli chcesz mi powiedzieć, że mój newsletter nie dociera do wszystkich subskrybentów?". Niestety, ale tak. Dotyczy to prawie każdego newslettera na świecie. Średni, globalny wskaźnik dostarczalności wynosi 83%. Europa radzi sobie nieznacznie lepiej: 84%. Powodem są prawdopodobnie lepiej ze względu na bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące ochrony danych osobowych (a w szczególności RODO).

Oznacza to mniej więcej tyle, że jeden z sześciu maili nie dotrze nigdy do adresata. W 2020, według badań przeprowadzonych przez Validity, 7% wysłanych maili trafiło do spamu, a 10% zostało zablokowanych przez filtr dostawcy usług internetowych (ISP).

Worldwide email deliverability statistics

Statystyki dot. dostarczalności poczty elektronicznej. Źródło: 2020 mail Deliverability Benchmark by Validity

Dostawcy poczty elektronicznej, na przykład Gmail czy Yahoo, bardzo dbają o jakość treści, które trafiają na skrzynki klientów. Filtrują i blokują to, co uznają za spam, bacznie obserwując na przykład reakcje odbiorców na każdą otrzymaną wiadomość. Jeśli wielu użytkowników Gmaila oznaczy Twoje newslettery jako spam, przyszłe wiadomości na wszystkie inne adresy Gmaila z dużo większym prawdopodobieństwem trafią do właśnie do spamu. Nie bez znaczenia jest także reputacja Twojego IP oraz wiele innych czynników, o których zaraz powiemy więcej.

Ponieważ proces ten jest zautomatyzowany, systemy antyspamowe dostawców usług internetowych mogą czasami błędnie ocenić bogu ducha winną wiadomość. Całe szczęście systemy te są ulepszane każdego dnia i to czy Twoje newslettery "przebiją się" przez ich filtry zależy przede wszystkim od Ciebie!

Sender Score

Możesz także sprawdzić swój Sender Score, by dowiedzieć się, jak Twoje wiadomości radzą sobie pod względem reputacji. Jest to usługa, którą dostarcza Validity i sprawdza te same kluczowe wskaźniki, które dostawcy usług internetowych biorą pod uwagę, gdy decydują, co zrobić z twoimi mailami (zablokować, wysłać do folderu spam, lub wysłać do skrzynki odbiorczej).

Działa to na podobnej zasadzie jak ewaluacja zdolności kredytowej. Sender Score określa się w skali od 0 do 100, gdzie 0 jest najgorsze, a 100 najlepsze. Najlepsi nadawcy znajdują się zazwyczaj w przedziale 90-100, a ich wskaźnik dostarczalności wynosi około 95%. Im gorszy jest Twój wynik, tym więcej twoich maili wyląduje w spamie - lub co gorsza, w ogóle nie trafi do subskrybentów.

Pamiętaj, że twój Sender Score będzie się z czasem zmieniał. To jednocześnie dobra i zła wiadomość. Musisz upewnić się, że reakcje odbiorców są pozytywne i monitorować swój wynik regularnie, aby kontrolować zmiany i odpowiednio na nie zareagować.

18 sposobów na poprawę wskaźnika dostarczalności wiadomości e-mail

W edrone twierdzimy, że newslettery to podstawowa forma komunikacji z klientami - nie tylko tej marketingowej. Naturalnie jednak zwiększenie sprzedaży jest oczywistym i bardzo pożądanym efektem wysokiej jakości Twojej komunikacji.

Wykorzystując wypracowane przez lata najlepsze branżowe praktyki i własne doświadczenie (pomagamy w tym ponad 1000 sklepom internetowym na całym świecie) przygotowaliśmy 18 wskazówek, które pomogą Ci utrzymać najwyższą reputację nadawcy i zagwarantują open rate, na zadowalającym poziomie.

1. Ustaw SPF i DKIM

Jest to pierwsza wskazówka na naszej liście, ponieważ rekordy SPF i DKIM niezwykle ważne, a przy tym - o zgrozo - często pomijane. W wielu przypadkach osoba odpowiedzialna za wysyłanie newsletterów nie wie, co to w ogóle te akronimy znaczą. Upewnijmy się, zatem że jesteśmy na tej samej stronie:

SPF to skrót od Sender Policy Framework i jest najważniejszym zabezpieczeniem w świecie mail-marketingu. Mówi serwerom pocztowym odbiorcy, że adres IP nadawcy jest autoryzowany do wysyłania wiadomości z danej domeny. Każda domena może mieć więcej niż jeden autoryzowany adres IP, a lista autoryzowanych adresów IP jest wymieniona w rekordach DNS danej domeny.

DKIM to DomainKeys Identified Mail, jest metodą uwierzytelniania poczty elektronicznej, która została stworzona w celu ustalenia, czy nadawca jest rzeczywiście tym, za kogo się podaje. Jest to rodzaj cyfrowego podpisu dołączonego do danej domeny. System ISP sprawdza go, aby zweryfikować jej autentyczność. Rekord DKIM zapewnia odbiorcę wiadomości, że nadawca faktycznie istnieje i nikt się pod niego nie podszywa (technika spamerska zwana "spoofingiem").

W skrócie:

  • Rekord SPF potwierdza, że maile od tego nadawcy pochodzą z bezpiecznego źródła.
  • Rekord DKIM potwierdza, kto wysyła te maile.

Nie musimy chyba tłumaczyć, jak istotne jest to dla dostawców usług internetowych, którzy próbują określić czy powinni wpuścić Cię do skrzynki pocztowej swoich użytkowników, prawda? Upewnij się, że Twoje rekordy SPF i DKIM są aktualne.

2. Segmentuj swoich odbiorców

Wyobraź sobie następującą sytuację: twoja firma ma mocno pod górkę, a Ty zastanawiasz się nad pożyczką. Wchodzisz do swojego maila, wtem, list z banku. Otwierasz go, a wiadomość zaczyna się od:  "Drogi Kliencie...", a dalej typowa sprzedażówa. Ogólna, nudna lista wszystkich usług, z których większość Cię nie interesuje.

A teraz inny przykład: otwierasz maila i zaczyna się on od Twojego imienia, a dalej nawiązanie rozmowy: wiedzą, że prowadzisz małą firmę i możesz być zainteresowany ich obniżonym oprocentowaniem kredytów biznesowych oraz kilkoma innymi dodatkowymi usługami. Niby też sprzedaż, ale...

Który list natychmiast wyrzuciłbyś do kosza (pełniącego funkcję domowego folderu spam), a który wzbudziły przynajmniej zainteresowanie?

Segmentacja klientów to potężne narzędzie i eCommerce nie jest pod tym względem wyjątkiem. Maile są o wiele skuteczniejsze, gdy wysyłasz spersonalizowaną wiadomość do konkretnej grupy odbiorców, zamiast po prostu rozsyłać tę samą treść wszystkim.

Podziel swoich odbiorców na mniejsze segmenty, na przykład na podstawie ich zainteresowań czy zachowania. CRM edrone został stworzony specjalnie dla eCommerce, dlatego posiada domyślną segmentację opartą na zachowaniach zakupowych klientów (np. Low Spenders, Big Spenders, Klienci z porzuconymi koszykami, itp.), ale oczywiście, dostępne są również inne, bardziej zaawansowane.

audience segmentation in edrone crm

Przykład segmentacji odbiorców dostępnej w CRM edrone.

Jeśli to tylko możliwe, spróbuj spersonalizować swoją wiadomość, np. używając imienia odbiorcy lub wysyłając mu unikalny kupon rabatowy. Korzystając z bardziej zaawansowanych narzędzi, takich jak edrone's CRM, możesz nawet dołączać do swoich maili spersonalizowane propozycje produktów - więcej na ten temat we wskazówce #8.

Te techniki zwiększą Twój open rate (procent osób, które otwierają Twoje maile), co oczywiście ma ogromny wpływ na Sender Score, a tym samym na Twój współczynnik dostarczalności.

rfm segmentation for ecommerce

Dodatkowa wskazówka dla eCommerce: użyj segmentacji RFM, aby wydobyć jak najwięcej efektów z twoich działań email marketingowych. RFM to skrót od Recency (kiedy został dokonany ostatni zakup), Frequency (jak często dokonywane są zakupy) oraz Monetary (wartość tych zakupów) i polega na podzieleniu klientów na 10 kategorii. Pozwala Ci to wyróżnić i docenić lojalnych klientów, a także walczyć o tych, którzy z jakiegoś powodu przestali odwiedzać Twój sklep. Dowiedz się więcej o RFM tutaj.

RFM Analysis for eCommerce

3. Wprowadź weryfikację Double Opt-In

Dzięki dwukrotnie wyrażonej woli dołączenia do newslettera masz pewność, że w Twojej bazie nie znajdą się przypadkowi subskrybenci, a jedynie ci, którym naprawdę zależy na otrzymywaniu twoich wiadomości. Tylko tacy dobrowolnie wyrażą zgodę na otrzymywanie wiadomości marketingowych.

Dzięki podwójnemu potwierdzeniu przed dołączeniem do subskrypcji newslettera masz pewność, że w Twojej bazie nie znajdują się przypadkowi użytkownicy, a jedynie tacy, którzy dobrowolnie i świadomie wyrazili chęć otrzymywania od Ciebie wiadomości marketingowych.

Zdarza się też czasami, że nowy subskrybent popełni literówkę w swoim adresie e-mail - np. wpisze .con zamiast .com. Double Opt-In sprawi, że taki adres e-mail nie zostanie dodany do Twojej bazy kontaktów - klient nie będzie po prostu w stanie go zweryfikować. Jest to bardzo dobra praktyka z kilku powodów:

  • Większość narzędzi do email marketingu pobiera opłaty od liczby kontaktów i/lub od sumy wysłanych maili. W obu przypadkach marnujesz pieniądze.
  • Wysyłając e-maile tylko do klientów, którzy potwierdzili, że masz ich poprawny adres e-mail ORAZ wyrazili zgodę na otrzymywanie newslettera, nie zepsujesz Sender Score swojego IP. Pamiętaj, że w dostarczalności chodzi przede wszystkim o reputację!
  • Z prawnego punktu widzenia jest to najbezpieczniejszy sposób zbierania adresów mail od ludzi. Stosując Double Opt-In, będziesz przestrzegał większości regulacji dotyczących przetwarzania danych, np. RODO.

Pamiętaj! Zawsze warto być na bieżąco z przepisami dotyczącymi ochrony danych. Zawsze mogą ulec zmianie, a nieznajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania.

https://blog.edrone.me/en/what-data-collection-processing-is-all-about/

4. Unikaj pułapek antyspamowych.

Jak już pewnie zdążyłeś się zorientować, skuteczne dostarczanie twoich maili może być długą drogą pełną pułapek. Jedną z nich są wabiki antyspamowe, znane również jako "honeypots". Jest to metoda opracowana przez dostawców usług i organizacje antyspamowe w celu identyfikacji spamerów, a następnie wpisania ich na listę zablokowanych.

No dobrze, ale Ty przecież nie jesteś spamerem, więc to nie twoje zmartwienie? Otóż nie.

Jak wspomniałem wcześniej, to zautomatyzowany proces i czasami karze niewinnych nadawców, musisz więc uważać, aby nie dać się... no cóż, złapać w pułapkę.

Pułapki czy też wabiki antyspamowe to adresy e-mail specjalnie zaprojektowane lub wybrane w taki sposób, aby sprowokować spamerów do dodania ich do list wysyłkowych. Jeśli wyślesz wiadomość na jeden z tych adresów, dostawca usług internetowych uzna, że używasz znanych taktyk spamerskich do zbierania e-maili, takich jak:

  • Scraping stron internetowych w celu zbierania e-maili typu info@..., sales@..., itp.
  • Kupowanie list adresów mail
  • Używanie Single Opt-In
  • Przechowywanie starych lub nieużywanych adresów mail (np. firmowy mail byłego pracownika).

Jeżeli stosujesz którąkolwiek z tych taktyk lub stosowałeś je w przeszłości, istnieje duże prawdopodobieństwo, że w Twojej bazie danych znajdują się pułapki spamowe, które mogą negatywnie wpływać na dostarczalność twojej wysyłki.

Jak więc unikać pułapek spamowych? Większość wskazówek z tej listy będzie pomocna, ale najważniejsze kroki, jakie należy podjąć to:

  • Nie kupuj gotowych list mailingowych,
  • Nie zbieraj maili z niepewnych źródeł lub bez zgody właścicieli
  • Stosuj weryfikację Double Opt-In
  • Utrzymuj higienę bazy danych

No właśnie:

5. Higienizacja bazy

Jest to bardzo ważna praktyka, która znacząco wpływa na dostarczalność i open rate twoich maili. Sprawdź swoje raporty newsletterowe i przeanalizuj ostatnie kampanie. Ile maili wysłałeś? Ile z nich zostało otwartych?

Różnica pomiędzy tymi metrykami jest zazwyczaj spora. Część z tych nieotwartych wiadomości została wysłana do tzw. martwych kontaktów, czyli adresów, które w żaden sposób nie reagują na Twoje maile, i to już od dłuższego czasu.

Niektórzy ludzie po prostu ignorują Twój newsletter, ponieważ nie są nim zainteresowani. Inni mogą już nie używać podanego adresu e-mail. Nic nie możesz z tym zrobić, prawda? No cóż, właściwie to możesz. Możesz, a nawet powinieneś - wyeliminuj te kontakty ze swojej listy!

Czasami będziesz musiał usunąć 25% swojej bazy danych. Nic nie szkodzi - ci użytkownicy i tak nie otwierają twoich wiadomości, a wysyłanie im maili tylko obniża Twój wskaźnik dostarczalności. Powiedzmy sobie szczerze: jeśli ktoś nie otworzył żadnej wiadomości w ciągu np. ostatnich 120 dni, to można śmiało powiedzieć, że nie otworzy kolejnych. Mimo że może to być trudne, w końcu ciężko pracowałeś, aby ich zdobyć, musisz pozwolić swoim utraconym kontaktom odejść!

Pamiętaj więc, aby utrzymywać swoją bazę w jak najlepszym stanie. Twój wskaźnik dostarczalności na pewno się poprawi.

6. Nie kupuj list mailowych

Kupowanie list mailingowych jest jak przyjmowanie jedzenia od nieznajomego. Tak naprawdę nie wiesz skąd się wzięły i co ktoś z tym robił!

Maile na takich listach mogą być przypadkowymi adresami zescrapowanymi z różnych stron bez zgody ich właścicieli. Mogą być nieaktualne, nieistniejące lub co gorsza - często w takich bazach znajdują się pułapki antyspamowe, o których mówiłem wcześniej.

Nawet jeśli na zakupionej liście znajduje się dużo "dobrych" maili, a Ty jakimś cudem unikniesz wpadnięcia do folderów spamowych tych adresów, to i tak Twoje wiadomości najprawdopodobniej nie zostaną otwarte. Dlaczego? Ponieważ odbiorcy wiadomości nie będą rozpoznawać Twojej marki. W końcu nigdy nie zapisali się na Twój newsletter. Prawdopodobnie sami wrzucą te wiadomości do spamu, game over.

Zdecydowanie lepiej jest poświęcić więcej czasu na zbieranie wiarygodnych subskrybentów niż kupować listy, które tylko niszczą twoja reputację i dostarczalność. No dobrze, ale jak to właściwie robić?

7. Upewnij się, że klienci wiedzą o twoim newsletterze

Gdzie można znaleźć osoby, które znają twoją firmę i chcą otrzymywać twoje wiadomości? Oczywiście na Twojej stronie internetowej! Upewnij się więc, klienci odwiedzający stronę wiedzą o istnieniu newslettera i ułatwiaj im zapisanie się do niego tak bardzo, jak to tylko możliwe (w granicach rozsądku).

Zaproszenia do zapisania się na newsletter umieszczaj wszędzie, gdzie to tylko możliwe - w stopce strony, podczas zakupu, na czacie, w pop-upie... możliwości jest niezliczona ilość.

Z drugiej strony, wzbudzenie zainteresowania odwiedzającego do zapisania się do newslettera nie jest takie proste. Pop-upy są tutaj świetnym rozwiązaniem, szczególnie jeśli w zamian za subskrypcję oferujesz jakąś korzyść (w przypadku eCommerce może to być np. 10% zniżki na pierwszy zakup).

Istnieje kilka odmian pop-upów i innych rozwiązań on-site marketingu, każdy z nich sprawdzi się trochę inaczej w zależności od stylu komunikacji marki. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o On-site Marketingu.

animated pop-up example on an ecommerce website

Co to wszystko ma wspólnego z dostarczalnością maili? To proste: im więcej osób znających twoją i aktywnie oczekujących twoich maili znajduje się na Twojej liście kontaktów, tym wyższy będzie Twój Open Rate, a tym samym wzrośnie twój Sender Score.

8. Zautomatyzuj swoje e-maile (z głową!)

Chwila… skoro w dostarczalności chodzi o reputację i nawiązanie wartościowej relacji z każdym subskrybentem, to jak automatyzacja może w tym pomóc? Nikt nie lubi rozmawiać z botami bez serca.

Rzecz w tym, że aby automatyzacja działała, musi być porządnie wykonana. Nie chodzi tutaj o ustawienie wiadomości z podziękowaniem, po której następuje niekończący się strumień najnowszych wpisów na twoim blogu (które mogą, ale nie muszą być interesujące dla subskrybenta, który może z niego się po prostu wypisać, albo oznaczyć jako spam, a tego nie chcemy).

Wykorzystaj automatyzację w inteligentny sposób: tak, aby Twoje maile były jak najbardziej spersonalizowane. W przypadku eCommerce może być to na przykład dołączenie do wiadomości produktów, które Twój subskrybent widział ostatnio na Twojej stronie, a następnie zaoferowanie mu kuponu rabatowego na te, lub inne produkty.

Innym pomysłem może być zautomatyzowany mail informujący subskrybenta, że produkt, który dodał do swojej listy życzeń, jest już dostępny. Albo nawet automatyczne przypomnienie o niektórych produktach, które zostały dodane do koszyka, ale nie zostały zakupione!

ecommerce newsletter example showing product recommendations

Spersonalizowane wiadomości niejako automatyczne mają wysoki wskaźnik otwarć i kliknięć. Jeśli zrobisz z głową, subskrybenci to docenią, a Twój Sender Score wzrośnie.

https://blog.edrone.me/en/customer-intelligence-for-ecommerce/

9. Zidentyfikuj się

Nazwa nadawcy jest tak samo ważna dla Open Rate twoich maili jak ich temat. To, kto wysłał wiadomość, jest pierwszą rzeczą, którą ludzie zwracają uwagę po otrzymaniu maila. Pomyśl o identyfikacji nadawcy jako o pierwszym z wielu "filtrów", przez które odbiorcy będą przechodzić, decydując czy wiadomość otworzyć, zignorować, usunąć czy oznaczyć jako spam.

Aby zmaksymalizować współczynnik otwarć, wiadomości wysyłane przez nas jako markę powinny mieć ludzką twarz. "Kasia z nazwa-firmy" lub "zespół nazwa-firmy" brzmią i wyglądają znacznie lepiej niż po prostu "nazwa-firmy". Oczywiście, jeśli sam stanowisz swoją marką - jesteś, na przykład, niezależnym konsultantem, specjalistą, copywriterem lub influencerem - możesz, a nawet powinieneś używać swojego imienia i nazwiska.

Nazwa nadawcy może być również użyta do rozróżnienia typów wysyłanych treści. Na przykład, możesz wysyłać newsletter z treściami i nowościami do ogólnej grupy odbiorców, ale możesz również wysyłać maile do istniejących klientów, które zawierają oferty specjalne lub zaproszenia na konkretne wydarzenia. Każda z tych wiadomości może mieć -jak najbardziej - inną nazwę nadawcy. Upewnij się jednak, że wszystkie są łatwe do powiązania z twoją marką, oraz że są po prostu czytelne dla odbiorcy - tak jak w przypadku pojedynczej nazwy.

Nigdy nie używaj adresu mail jako nazwy nadawcy. Jest to nie tylko niechlujne i nieprofesjonalne, ale przede wszystkim zwiększa szanse, że Twój mail zostanie błędnie zinterpretowany jako spam.

Dokładny adres będzie widoczny po otwarciu wiadomości przez subskrybenta, więc nie ma większego wpływu, ale wyeksponowany w niewłaściwym miejscu, może zmienić sposób postrzegania Twojego maila. Oto kilka najlepszych praktyk:

  • Używaj nazwy własnej domeny
    (np. nadawca@twoja-firma.com zamiast twoja-firma@gmail.com)
  • Jeśli wysyłasz różne rodzaje treści, podziel odpowiednio swój adres nadawcy
    (np. newsletter@twoja-firma.com, sales@twoja-firma.com, support@twoja-firma.com, marek@twoja-firma.com).
  • Nie używaj adresów "bez odpowiedzi" (np. no-reply@yourcompany.com). Powiększasz dystans z odbiorcą i sugerujesz, że relacja jest jednokierunkowa.
  • Upewnij się, że adres nadawcy i adres odpowiedzi są takie same.

Na koniec, nie zapomnij zamieścić ładnego zdjęcia osoby wysyłającej mail w avatarze. Pomoże to utrzymać “ludzki” charakter komunikacji. Jeśli nie identyfikujesz się jako konkretna osoba z danej firmy, ale raczej jako cała firma, użyj logo jako avatara. Po prostu nie pozostawiaj go pustego, ponieważ wygląda to słabo, a co najmniej podejrzanie.

10. Pisz opisowe i atrakcyjne linie tematyczne

Temat to „Wrota” twojego maila. Jest czynnikiem decydującym o tym, czy zostanie otwarty, czy zignorowany.

Projektując temat (tak, projektując, a nie „po prostu” pisząc) warto zastanowić się, czego tak naprawdę chcą lub potrzebują twoi subskrybenci. Dlaczego zapisali się na Twój newsletter? Co wzbudziłoby ich zainteresowanie? Jasno przekaż, o czym jest mail, ale powstrzymaj się przed zdradzaniem pikantnych szczegółów. Daj swoim subskrybentom skrawek informacji, który sprawi, że z ciekawością otworzą wiadomość i dopiero wtedy dowiedzą się więcej. W krótkich słowach: twój temat musi być jasny, krótki, dopasowany do odbiorców i wzbudzać ciekawość.

Nie ma tu żadnej konkretnej reguły, więc musisz przetestować różne opcje i przeanalizować wyniki swoich kampanii - dowiesz się, które linie tematyczne dały ci najwyższy Open Rate. Linie tematyczne są świetną zmienną, z którą można eksperymentować w testach A/B. Zmiana kilku szczegółów często przynosi zaskakujące rezultaty!

email marketing report showing sent metrics, open rate and click rate


Chyba najważniejsza wskazówka: unikaj spamerskich triggerów. “Rabat", "za darmo", "100%", używanie zbyt wielu znaków specjalnych lub symboli, NAPISANIE TYTUŁU CAPSEM, lub używanie klasycznych click-baitowych fraz, takich jak "wzbogać się" lub "satysfakcja gwarantowana" drastycznie zwiększają Twoje szanse na trafienie prosto do folderu spamu. Po prostu unikaj tanich trików, na które nigdy sam byś się nie nabrał.

11. Mail to konwersacja

Wspomnieliśmy już wcześniej jak ważne jest, aby maile spersonalizowane. Są przez to lepiej oceniane, ale chodzi też o aspekt czysto ludzki - fakt faktem, że komunikacja na odległość wciąż jest czymś nieco abstrakcyjnym. Gdy prowadzisz z kimś korespondencję, prowadzisz z nim dialog. Elektroniczna korespondencja nie jest wyjątkiem i nie chodzi tutaj tylko o zwracanie się do adresata po imieniu!

Tak często jak to tylko możliwe pokazuj odbiorcom, że po drugiej stronie jest prawdziwa osoba, która chce nawiązać z nimi relację i wejść w dialog, interakcję. To znacznie lepsze podejście niż jednokierunkowa komunikacja polegająca na wysyłaniu suchych komunikatów.

Świetnie sprawdzają się w tym celu pytania, zadawane w strategicznych miejscach oraz liczne call to action (CTA).

  • "Masz jakieś pytania? Daj nam znać, a chętnie pomożemy!"
  • "Jak możemy Ci pomóc?"
  • "Chcemy, aby nasz sklep był każdego dnia coraz lepszy. Jeśli masz pomysł na to, co moglibyśmy poprawić, koniecznie daj znać!".
  • "Co sądzisz na ten temat? Możesz po prostu odpowiedzieć na tego maila, chętnie wysłuchamy Twojej opinii"
  • "Czy podoba Ci się ten produkt? Podziel się z nami historią swojego sukcesu!".

Zachęcanie do interakcji znacznie poprawi twoją reputację jako nadawcy. Dostawcy skrzynek pocztowych są mniej skłonni uznać Twoje wiadomości za spam, jeśli ludzie mają tendencję do otwierania ich i co ważniejsze, odpowiadania na nie. Poza tym to po prostu świetny sposób na budowanie dobrych relacji z klientami!

12. Zachęcaj swoich subskrybentów do przesyłania dalej twoich maili

Jak pewnie wiesz, w mediach społecznościowych interakcje z treścią oceniane są za pomocą różnych systemów punktacji. Weźmy na przykład Facebooka.

Możesz zobaczyć post i po prostu kliknąć "lubię to", a algorytm Facebooka zinterpretuje to jako zainteresowanie treścią. Jeśli skomentujesz ten post, algorytm uzna że interesuje Cię trochę bardziej - jesteś skłonny wypowiedzieć się na dany temat. Jeśli udostępnisz go, będzie to jeszcze silniejszy sygnał.

To samo dotyczy maili. Otwarcie maila świadczy o pewnym zainteresowaniu. Kliknięcie na link w tym mailu, oznacza większe zainteresowanie. Odpowiedź? To rzeczywiście była dla Ciebie ważna wiadomość. Przekazanie maila dalej, świadczy o tym, że twoje wiadomości zdecydowanie powinny docierać do każdego zainteresowanego ich otrzymywaniem.

Skoro przekazywanie maili jest tak pozytywnie oceniane przez filtry antyspamowe, to co możesz zrobić, aby zwiększyć na to szanse?

Od razu zaznaczam, że nie jest to prosta sprawa. Możesz tworzyć swoje oferty w taki sposób, że odbiorcy czerpali korzyści z dzielenia się nimi, na przykład, możesz zaoferować zniżki grupowe, albo stosować linki afiliacyjne. Pamiętaj że czasami wystarczy tylko ich o to poprosić, lub sprytnie przekonać!

Załóżmy, że tworzysz newsletter promocyjny na Walentynki."Przekaż tę wiadomość swoim znajomym, aby nie zapomnieli kupić prezentu dla ukochanej osoby!". Można? Można!

13. Daj swoim odbiorcom możliwość rezygnacji z subskrypcji

Każdemu z nas się to zdarza. Zapisujemy się na newsletter i cieszymy się nim przez jakiś czas, ale dochodzi do momentu, w którym po prostu nie jesteśmy nim już tak zainteresowani, jak wcześniej. Czasami twoi subskrybenci tracą zainteresowanie Twoimi wiadomościami. Jakkolwiek smutne, jest to coś całkowicie normalnego.

Jeśli przeczytałeś wskazówkę #5, wiesz jak ważne jest utrzymywanie bazy danych w czystości. Pomyśl o rezygnacji z subskrypcji w ten sam sposób, to higienizacja bazy danych, która robi się sama.

Zawsze daj swoim subskrybentom możliwość rezygnacji z subskrypcji w dowolnym momencie i nie chodzi tu tylko o uprzejmość, czy wspomnianą samo-higienizację. To także podstawowy wymóg nałożony na Ciebie jako nadawcy przez przepisy dotyczące przetwarzania danych osobowych, do których zalicza się adres mailowy. Jeśli w twoim newsletterze brakuje linku do wypisania się, istnieje duże prawdopodobieństwo, że trafi on prosto do folderu spamu.

Większość narzędzi do automatyzacji marketingu, takich jak edrone, domyślnie umieszcza link do rezygnacji z subskrypcji w stopce wiadomości. Dobrą praktyką jest także dodanie innej, jasnego i widocznego komunikatu gdzieś wewnątrz maila.

email marketing footer example showing unsubscribe buttons

Kiedy subskrybent chce przestać otrzymywać Twoje maile, to i tak już go straciłeś. Nie ma sensu stosować tanich trików, aby zatrzymać ich siłą, co i tak skończy się obniżaniem Twojej reputacji jako nadawcy. Zresztą, jak kocha, to wróci ;)

14. Używaj zarówno obrazów, jak i tekstu

Twój newsletter to świetne miejsce na wzmocnienie świadomości twojej marki i utrwalanie brandingu, to oczywiste. Łatwo jednak wpaść przez to w pułapkę monotonii. O czym konkretnie mowa?

Jeden duży obrazek, zaprojektowany w całości z wykorzystaniem elementów brandingu Twoich brandowych krojów pisma, kolorów. Oczywiście, atrakcyjny i spójny graficznie mail przygotowany w photoshopie wzmocni twoja markę i przyciągnie uwagę. Ale to podejście ma swoje wady.

Po pierwsze, musisz pamiętać, że obraz może nie będzie wyglądał tak samo dobrze i czytelnie na zarówno na komputerze stacjonarnym, jak i na urządzeniach mobilnych.

Ponadto, w zależności od połączenia internetowego subskrybenta, duży obraz ładować się nawet kilka sekund. Jeśli klient nie zobaczy treści od razu, może wyjść z wiadomości, bez zobaczenia nawet Twojego logo. Poza tym, uwaga którą poświęcamy na mail, to średnio 11 sekund, z których nie chcesz marnować nawet jednej. Dodatkowo, jeśli postawisz tylko na komunikację wizualną, osoby z wadami i niepełnosprawnościami wzroku, które korzystają z programów czytających treści nie będą w stanie ich docenić.

Z drugiej strony, zwykły tekstowy mail jest po prostu... zwykły. A ty chcesz przecież aby Twoja komunikacja była zdecydowanie powyżej przeciętnej! Jak znaleźć balans?

Zalecamy stosowanie zasady 40/60: 40% obrazów i 60% tekstu. Staraj się, aby były one rozłożone tak równomiernie jak to tylko możliwe, a pomiędzy nimi używaj przycisków call-to-action.

email marketing 40/60 rule in action - 40% images and 60% text

Dobrym pomysłem jest umieszczanie linków w swoich obrazkach, jeśli tylko ma to sens. Upewnij się również, że dołączasz znaczniki alt do każdego obrazka. Znaczniki alt są atrybutami HTML, które opisują zawartość obrazka. Jest to ważne dla wspomnianych wcześniej czytników ekranu, ale także w przypadku, gdy Twoje obrazy nie ładują się poprawnie, zamiast pustego miejsca, w którym znajdowałby się obrazek, czytelnik zobaczy jego opis. Tak jest o wiele lepiej!

15. Używaj dedykowanego adresu IP

Pomyśl o swoim IP jak fizycznym adresie. Z wynajmowaniem hostingu, jest dokładnie tak jak z wynajmowaniem mieszkania. Możesz żyć sam, z rodziną, lub dzielić to miejsce ze współlokatorami.

Wspólne IP oznacza, że twoja strona "żyje" w tym samym miejscu, co inne strony internetowe. Najwygodniejszym rozwiązaniem jest dzielenie mieszkania z rodziną, ale nie zawsze jest to możliwe, dlatego często mieszkanie dzielimy ze współlokatorami. Jest to rozwiązanie przystępne cenowo, ale twoi współlokatorzy wcale nie muszą być najlepszymi sąsiadami, a to ma negatywny wpływ na reputację całego mieszkania (czytaj: reputacji IP).

Kiedy masz dedykowany adres IP, tylko twoja strona pod nim „mieszka”. Jest to droższe, ale przynajmniej w ten sposób, masz pełną kontrolę nad reputacją mieszkania.

Płynie też z tego inna korzyść - jeśli strona na tym samym adresie nie jest odpowiednio zabezpieczona, wskutek potencjalnego ataku, cierpieć mogą wszystkie domeny na danym adresie IP.

16. Patrz na zagarek

Obecnie otrzymujemy tak wiele maili, że wysłanie wiadomości w odpowiednim momencie może zadecydować o tym, czy zostanie ona otwarta, czy też utonie pośród innych. Nie dziwi więc, że "Kiedy powinienem wysyłać moje newslettery?" to najczęściej pojawiające się pytanie dotyczące mail marketingu. I niestety, nie ma na nie jednej właściwej odpowiedzi.

Podobnie jak w przypadku linii tematycznych, musisz wziąć pod uwagę wszystkie potrzeby i zachowanie swoich odbiorców, następnie wysnuć kilka przypuszczeń, przetestować kilka rozwiązań i sprawdzić, co zadziała najlepiej.

Zastanów się, jak wygląda dzień twoich odbiorców i jak Twój newsletter wpisuje się w ich grafik.

Jeśli twój newsletter jest źródłem wiedzy, warto wysłać go o wcześniejszej godzinie, kiedy umysły czytelników są jeszcze świeże. Jednak unikaj poniedziałków. Zazwyczaj wtedy na ich skrzynkach jest najwięcej wiadomości, w dodatku w większości na tyle ważnych, że nawet Twój doskonały newsletter schodzi na dalszy plan.

Z drugiej strony, jeśli prowadzisz eCommerce i sprzedajesz na przykład ubrania dla młodych dorosłych, być może wieczór będzie dobrym momentem na przyciągnięcie ich uwagi specjalną ofertą?

Spróbuj przetestować różne pory dnia i dni tygodnia, obserwując jednocześnie open rate. Już po kilku wysyłkach zorientujesz się, w jakich dniach i godzinach twoi odbiorcy są najbardziej skłonni do otwierania wiadomości.

17. Daj swoim mailom drugą szansę

Czasami robisz wszystko jak należy - dbasz o czystość swojej bazy danych, segmentujesz odbiorców, tworzysz piękne i treściwe maile wzbogacone o elementy personalizacji, i mimo tego to wszystko na nic. Nie przejmuj się, może wysłałeś wiadomość o złej godzinie, albo nie wstrzeliłeś się z tematem w gusta klientów.

email marketing resend scenarios in edrone's CRM


Nie musisz wyrzucać całej tej pracy do kosza. Jeśli jesteś pewien, że Twoje treści są istotne, spróbuj ponownie wysłać tę kampanię do tych, którzy jej nie otworzyli. Czasami wystarczy drobna korekta w temacie lub czasie wysyłki, a twoja wiadomość zostanie zauważona!

18. Użyj narzędzia do sprawdzania "spamu".

Istnieje wiele narzędzi online, które pozwalają sprawdzić jak bardzo "spamerskie" są Twoje maile. Jeśli nigdy nie używałeś tego typu aplikacji, polecamy Ci „mail-tester” jest bardzo szybki i łatwy w obsłudze.

Wysyłasz maila na podany adres, a system przedstawia wyniki wraz z rekomendowanymi poprawkami, które pozwolą zwiększyć szansę na uniknięcie folderu spam.

Example of Mail-Tester's result page with recommendations

Zapisz, i podaj dalej!

18 ways to increase email deliverability

Jak widzisz czynników, które mają wpływ na dostarczalność maili jest bardzo wiele. Jestem pewien, że co najmniej kilku z nich nie wziąłeś pod uwagę. Koniecznie wprowadź je w życie, a dostarczalność, open-rate i CTR  twoich wysyłek podniosą się o kilka punktów procentowych! Masz jakieś pytania? Nie krępuj się, sekcja komentarzy jest do twojej dyspozycji. Powodzenia!

Tutorials & GuidesEmail marketing

Pedro Paranhos

Content Designer at edrone. Digital marketer interested in technology, history (and thus, the future), business and languages. Bookworm and craft beer enthusiast.