≡ edrone Blog
You've successfully subscribed to edrone
Great! Next, complete checkout for full access to edrone
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.
Success! Your billing info is updated.
Billing info update failed.

edrone ruszył na podbój Europy i nie tylko, jak mu idzie?

Paulina Wiesiołek
Paulina Wiesiołek

Przez ostatnie 2 miesiące część zespołu edrone zwiedziła 4 miasta w Europie, a to za sprawą globalnej ekspansji firmy. Dlaczego zdecydowaliśmy się na udział w zagranicznych targach? Ile to kosztuje i czy się opłaca? I na koniec najważniejsze pytanie, czy warto?

Dlaczego jeździmy na targi?

Znaleźliśmy sposób na zdobycie rynków zagranicznych! Naszym celem jest ruszenie się z Krakowa i rozmawianie z klientami we wszystkich ważnych krajach na świecie. Udział w zagranicznych targach umożliwia nam poznawanie osób, z którymi możemy skalować nasz biznes. Możemy to osiągnąć tylko i wyłącznie ciężką pracą i szczerym zaangażowaniem w to, co robimy. edrone opiera się na działaniach machine learning i artificial intelligence, jest to coś więcej niż system CRM, to eCRM dedykowany dla branży eCommerce, który zbiera dane o użytkownikach na podstawie ich zachowań w sieci. W jednym produkcie zawiera się również Marketing Automation, który posiada gotowe scenariusze, szybkie do wdrożenia i łatwe w obsłudze. edrone ma ogromny potencjał, dlatego chcemy żeby był firmą globalną. Mierzymy wysoko, bo chcemy pokazać, że Polacy też potrafią robić świetne rzeczy i tworzyć niezawodne produkty, które są pożądane na rynkach zagranicznych.

zdj22_cebit

Czego potrzeba, żeby jeździć na takie targi?

1. Pieniędzy.

Jedne takie targi to są koszty rzędu 10-20 tysięcy euro. Zdecydowaliśmy wszystko budować od zera i finansować z własnych środków. Dlaczego? Bo z wszelkimi dotacjami, inwestorami, którzy teoretycznie dają ogromne możliwości rozwoju poprzez inwestycję w Twój produkt, generują również mnóstwo pracy związanej z biurokracją i administracją. To trochę tacy ukryci “złodzieje czasu” i co za tym idzie pieniędzy, bo zamiast pracować i zarabiać, siedzisz i wypełniasz kolejne dokumenty. Dodatkowo nie do końca czują do produktu to, co czują jego twórcy i wszyscy Ci, którzy pracują nad jego promocją. Inwestorzy traktują produkt rzeczowo przez co nie rozumieją pewnych decyzji i często zbyt mocno ingerują w podejmowane w firmie działania.

2. Oddanego zespołu.

Zespołu, który rozumie Big Idea firmy i wie, że gramy o coś więcej, niż pusty rozgłos, dlatego wymaga to dużego wysiłku.

Posiadamy taki zespół! Team edrone tworzą ludzie, którzy widzą potencjał w produkcie, świetnie rozumieją jego działanie, potrafią to w prosty sposób przekazywać dalej. Osoby zmotywowane, które nie boją się wyzwań, są ambitne i chętne do pracy.

13

3. Zapału do pracy i cierpliwości

Na takich targach pojawiają się tysiące ludzi. Tam każda minuta jest niezwykle cenna. W każdej minucie istnieje szansa poznania kogoś, kto może zostać naszym klientem lub w inny sposób pomóc w rozwoju firmy. Mam tu na myśli resellerów lub agencje działające na rynkach zagranicznych, z którymi można zacząć współpracę. Czasem zmęczenie daje się we znaki, ale jeśli zespół wie, o co toczy się gra, to cierpliwie zniesie wszystko i będzie walczyć o każdy kontakt.

tw11

Co jest ciekawego w wyjazdach na takie targi?

Oprócz dynamiczniejszego rozwoju firmy, poznawaniu nowych osób i nawiązywaniu relacji biznesowych – bo to uznajemy za pewnik takich wyjazdów, to jest jeszcze kilka powodów, dla których warto jeździć na zagraniczne targi.

  • Łączenie pracy i zabawy

Nie tylko ciężko pracujemy, ale też dobrze się bawimy! Kochamy swoją pracę, bo możemy łączyć przyjemne z pożytecznym. Po kilkugodzinnym udziale w targach idziemy eksplorować miasta, poznajemy ich historię, próbujemy lokalne potrawy i zacieśniamy więzi w naszym teamie. Niektóre wyjazdy to niezła szkoła przetrwania, ale cieszymy się, że firma daje nam takie możliwości rozwoju.

14

Jazda jego VIP busem jest niesamowicie komfortowa. W wyjazdach na targi ważne jest dla nas także bezpieczeństwo. Łukasz wozi nas po całej Europie i nie jest tylko kierowcą, który pokonuje wklepany w nawigację kurs, ale jest także przewodnikiem i niezawodnym kompanem podróży. Byliśmy z nim już w Berlinie, Hanowerze, Londynie i Birmingham. Pokonaliśmy łącznie ponad

10000 kilometrów drogą lądową, mamy za sobą  4 przepływy promem i 5 lotów nad Europą.

17760220_10154530152435745_8457980998398459306_n

DSC04618 DSC04627

  • Szlifowanie języka i poznawanie nowych kultur

Jeżdżąc za granicę ćwiczymy nasze umiejętności porozumiewania się w obcych językach. Nie tylko angielskim, ale również niemieckim, czy rosyjskim. To nas motywuje do ciągłego udoskonalania naszych umiejętności. Poznajemy inne kultury, ich zachowania, przyzwyczajenia w biznesie, co ułatwia nam późniejsze kontynuowanie współpracy.

“Kochaj to co robisz, a każda delegacja będzie niesamowitym przeżyciem:)”

Rahim Blak

Podsumowanie zagranicznych targów – warto czy niekoniecznie?

Na chwilę obecną z naszych kalkulacji wynika, że wyjazdy na targi zagraniczne w naszym przypadku nie do końca się opłaciły. Natomiast jak mówił Jacek Walkiewicz “nie wszystko co się opłaca warto i nie wszystko co warto się opłaca”. To zdecydowanie było warto zrobić. Dlaczego?

  • Po pierwsze na targach poznajemy nie tylko potencjalnych klientów, ale także osoby, które zostają później resellerami, bo zauważają, że w naszym produkcie tkwi ogromny potencjał. Nawiązujemy kontakty z agencjami działającymi na rynkach zagranicznych, które mogą nam pomóc w ekspansji edrone poza Polską. Uczymy się, że budowanie relacji z osobami, które poznaliśmy na targach wymaga czasu.
  • Po drugie doświadczamy, a doświadczenia są bezcenne i nikt nam ich nie odbierze. Gdybyśmy nie pojechali na Cebit i nie przekonali się na “własnej skórze”, że na tych targach trudno będzie spotkać naszych potencjalnych klientów, to zawsze byśmy sobie wmawiali, że tam świat zwojujemy.
  • Po trzecie szlifujemy język, uczymy się innych kultur, zaczynamy rozumieć podejście różnych nacji w odniesieniu do kwestii biznesowych. To ułatwia dalszą współpracę, komunikowanie się online i wzajemne rozumienie potrzeb.
  • Po czwarte zwiedzamy. Takie targi to nie tylko ciężka praca. Dla zachowania psychicznej równowagi, po ośmiu godzinach rozmów z odwiedzającymi targi, wyjaśnianiu na czym polega nasz produkt i jakie korzyści przynosi dla właścicieli sklepów internetowych, wychodzimy razem na miasto i po prostu eksplorujemy je. Zarówno pod kątem lokalnych pyszności, jak i zabytków. Poznajemy historię, sztukę i po prostu relaksujemy się.

 

17760025_10154537103175745_3110428825088930394_n

Wierzymy, że pozycja Polski na arenie międzynarodowej wzmocni się, dzięki takim firmom jak nasza. Gramy o pozycję polskich firm za granicą. Trzymajcie kciuki, aby polskiej myśli technologicznej udało się za granicą!:)

Obiecany przepis na jajecznicę, która zjedzona na pierwsze śniadanie, umożliwia nie spożywanie posiłków do końca dnia! Na takich targach to świetne rozwiązanie, każda minuta jest bardzo cenna na rozmowę z potencjalnym klientem, partnerem, czy resellerem, szkoda czasu na jedzenie 🙂

  • tłuściutki boczek 
  • jajka x 20
  • masło
  • trochę soli i pieprzu „na oko”
  • szczypta dobrego humoru
  • gigantyczne zaangażowanie

Żeby jajka się idealnie ścięły to przy smażeniu można nucić pod nosem ulubioną piosenkę. Porcja przewidziana dla 5 osób, smacznego!

 

Paulina Wiesiołek

Graduate of management and marketing and finance at the University of Warsaw. Focused on journalism, media, and public relations.