edrone ruszył na podbój Europy i nie tylko – część 2

edrone ruszył na podbój Europy i nie tylko – część 2

Dobiegł koniec pierwszej części trasy #GoGlobal edrone. Nadszedł czas na podsumowania. Gdzie byliśmy? Jak wyglądały nasze podróże?

Na rozgrzewkę pojechaliśmy na targi eCommerce Berlin

Było to spotkanie osób pracujących w branży eCommerce, szacowane na około 4000 odwiedzających. To była zdecydowanie “impreza” dla nas. Trwała jeden dzień, więc byliśmy jeszcze bardziej zmotywowani do tego, żeby jak najlepiej wykorzystać każdą minutę targów na poznawanie nowych osób i ich biznesów oraz na szukanie okazji do współpracy. Poznaliśmy nie tylko właścicieli sklepów internetowych, którzy z powodzeniem wdrożyli edrone, ale także partnerów, którzy obecnie działają na rynku niemieckim.

IMG_8584

Kolejne targi odbywały się w Hannoverze

Cebit to ogromne przedsięwzięcie, międzynarodowe targi informatyczne, oprogramowania, sprzętu technologicznego i nowych technologii, o których krążą niesamowite legendy. Uchodzą za jedne z największych targów w Europie i dotychczas zrobiły na nas największe wrażenie. Co trzeba wspomnieć, to że Niemcy są perfekcjonistami i było to widać na każdym kroku, nie można nic im zarzucić w kontekście organizacji targów.

DSC04205

Targi trwały aż 5 dni, także tutaj zdecydowanie była możliwość poznania setek osób.  Na targach przez lata przewinęły się już ich tam miliony. To było ponad 40 godzin rozmów, chodzenia i cennych obserwacji. Jeśli chodzi o naszą obecność, to niestety nie był to w 100% trafiony wybór. Zbyt ogólni odwiedzający z różnych branż zmniejszali możliwość dotarcia do naszych potencjalnych klientów, czy innych osób, które mogłyby zostać naszymi partnerami w biznesie. Pod tym kątem pierwszy dzień był sporym zaskoczeniem. Na szczęście szybko wyciągnęliśmy słuszne wnioski, że trzeba zadziałać w inny sposób, niż to się robi standardowo na targach. Zaczęliśmy chodzić po innych tematycznych halach (a było ich prawie 20!), gdzie to my podchodziliśmy do wystawców, aby porozmawiać, celując w tych, z którymi moglibyśmy zrobić jakiś biznes. To był świetny pomysł, który już dziś przynosi widoczne korzyści jeśli chodzi o współpracę z Niemcami. Poza tym na Cebicie mieliśmy możliwość przyjrzenia się z bliska elektrycznym samochodom, tańczącym i wykonującym ludzkie polecenia robotom, najnowszym rozwiązaniom technologicznym, niesamowitym dronom i wielu innym nowinkom, o których dotychczas mogliśmy tylko czytać w Internecie. Ogólnie targi były dość kosztowne i główny wniosek, który z nich płynie, to że najpierw warto jechać i sprawdzić, czy wybrane targi są dobrym miejscem na wystawianie się naszej firmy, w innym wypadku za taką niewiedzę możemy słono zapłacić.

DSC04220

Warto tu wspomnieć o polskim stoisku narodowym. Było to jedno z najsmutniejszych stoisk, jakie mieliśmy okazję odwiedzić na Cebicie. Mimo świetnej lokalizacji, bo w przejściu między halami, nie wykorzystano jego potencjału. Brak inwencji, zero jakiegokolwiek zaangażowania. Na stoisku stała sztuczna Joanna, która opowiadała, że “w Polsce mamy wszystko co trzeba”. To trzeba by było zobaczyć… choć raczej nie było czego oglądać.

B2B marketing Expo były mniejszymi targami, niż te w Hannoverze, ale…

Wydarzenie trwało 2 dni i było zlokalizowane w świetnym miejscu – Excel London, który z zewnątrz cieszył oko, a w środku zaskakiwał mnogością kawiarenek, barów oraz ogromną powierzchnią. W czasie, kiedy uczestniliśmy w B2B Marketing Expo, na terenie Excel London odbywały się jeszcze 3 inne wydarzenia tego typu, gdzie było mnóstwo wystawców i odwiedzających. Podczas targów przewinęło się tysiące ludzi. Odwiedzający byli z bardzo różnorodnych branż. Sporo osób zupełnie nie wiedziało po co tam przyszło, ale to akurat zdarza się na wielu tego typu wydarzeniach. Ludzie przychodzą po długopisy, notatniki, przypinki, naklejki i wychodzą obładowani gadżetami, takich tu było naprawdę sporo. Poza tym, udało nam się zdobyć parę ciekawych kontaktów, z którymi zdecydowanie będziemy robić biznes. Spotkaliśmy się też z jednym z naszych resellerów, który działa na rynku brytyjskim. Wyhaczył nasz produkt słuchając wystąpienia na żywo Rahima Blaka podczas nagrań ze Sprawnym Marketingiem i tak pod relacją zaczęła się w komentarzach dyskusja, a potem współpraca. Dobrze było poznać się osobiście i upewnić, że mamy zaufanych ludzi za granicą.

DSC04740 DSC04764

Podsumowując, targi nie były porywające, ale wycisnęliśmy z nich naprawdę dużo, teraz cierpliwie będziemy pracować nad tym, co udało nam się tam zdziałać.

Kolejny przystanek ekipy edrone to było Birmingham

Odbywały się tam targi Internet Retailing Expo, gdzie byliśmy jedyną polską firmą! Na targach było ponad 5 tysięcy odwiedzających, co w porównaniu z Cebitem nie wydaje się ogromną liczbą. Mimo to spotkaliśmy tam dużo osób zainteresowanych rozwiązaniami dla eCommerce. Targi były dość mocno sprofilowane, wystawcy oferowali szereg rozwiązań wspierających sprzedaż, od narzędzi typu marketing automation i CRM do narzędzi, które automatycznie pakują przesyłki. W międzyczasie, kiedy odwiedzający kręcili się po hali, odbywało się mnóstwo warsztatów i prelekcji.

6

I ostatni przystanek podczas pierwszej części targowych wojaży edrone to Nowy Jork i Nowy Orlean, gdzie odbywała się konferencja Collision, która uchodzi za największy w Ameryce technologiczny event, ale tą wisienkę na torcie zostawiłam Wam na deser, publikacja już niedługo:)

Zapisz się na WEBINAR, aby dowiedzieć się, jak działa edrone lub sprawdź system w wersji DEMO

Paulina Wiesiołek

view all post

By Daniele Zedda • 18 February

← PREV POST

By Daniele Zedda • 18 February

NEXT POST → 34
Share on