Jak stworzyć angażujący newsletter? Od A do Z

Jak stworzyć angażujący newsletter? Od A do Z

Niech każdy, kto czyta teraz ten artykuł spróbuje sobie przypomnieć, ile newsletterów dzisiaj otrzymał, i ile tak naprawdę zapadło mu w pamięć. No właśnie. Newslettery często są  powtarzalne, przewidywalne i zwyczajnie nudne. A tak nie musi być. I nawet nie może – nic nie zyskamy na tym, że wyślemy tysiące wiadomości, które nie zwrócą niczyjej uwagi. Stracimy tylko masę czasu i energii. Oszacowano, że do branży biznesowej wysyłane jest około 120 maili dziennie na osobę, i to jest liczba, która potrafi przyprawić o ból głowy. Przy okazji generuje to mnóstwo pytań u marketerów – jak mam się przebić ze swoim komunikatem w tak napęczniałych skrzynkach pocztowych naszych odbiorców?

Pamiętaj, że newsletter bywa nieraz naszą jedyną formą kontaktu z klientem, dlatego trzeba wykorzystać tę szansę w stu procentach. Dlatego właśnie powstał ten artykuł – żeby dać kilka wskazówek, jak tworzyć atrakcyjne treści i angażować odbiorców. Podzielimy się dobrymi praktykami i zdradzimy kilka tajników skutecznego newslettera.

Lekcja 1. Poznajmy się!

Co wiesz o swoich subskrybentach? Na ile znasz ich preferencje zakupowe? Czy dobrze rozumiesz ich oczekiwania konsumenckie? Ustal, jak wygląda charakterystyka Twoich klientów, jaki procent z nich to kobiety, jaki mężczyźni, ile mają lat, w jakiej branży pracują. Zorientuj się, jak wygląda ich typowy dzień pracy – to da Ci wiedzę, kiedy najlepiej wysyłać do nich newslettery.

Ty też daj się poznać. Podkreśl swoją osobowość. To ważne, żeby poprzez pokazanie charakteru marki angażować klientów, budować z nimi trwałe relacje i sprawić, żeby nas polubili. Pilnuj spójnej strategii marketingowej i dbaj o język – załóżmy, że prowadzisz markę odzieżową skierowaną do młodych ludzi, a wiadomość do klienta rozpoczynasz od “Szanowna Pani”. Coś tu nie gra, prawda?

Lekcja 2. Personalizuj!

Jeśli odrobiłeś pierwszą lekcję i zebrałeś odpowiednią ilość danych na temat swoich klientów, wykorzystaj tę wiedzę. Zbuduj skuteczną (i aktualną) bazę mailingową. Twórz spersonalizowane treści. Każdy lepiej reaguje na maila, kiedy wie, że newsletter został przygotowany specjalnie dla niego. Dzięki systemom takim jak edrone możesz analizować zachowanie klientów na stronie, wiesz, które produkty przeglądają, które dodają do koszyka. Korzystając z narzędzia dynamicznego newslettera możesz umieścić w wiadomości przypomnienie o produkcie zalegającym w koszyku. Może zaproponujesz klientowi drobną zniżkę albo darmową wysyłkę? Możliwości są w zasadzie nieograniczone i zależą wyłącznie od Twojej strategii marketingowej.

Możesz też podzielić całą wysyłkę maili na określone grupy odbiorców – w zależności od wieku, języka, którym się posługują, płci, preferencji zakupowych (targetowanie behawioralne) – to już zależy od Ciebie. Zadbaj też o personalizowane adresowanie komunikatu – każdy woli przeczytać mail “Cześć, Aniu” zamiast “Cześć, Kliencie”. W stylu wypowiedzi dostosuj się do odbiorcy – pamiętaj, że język musi być dopasowany do grupy targetowej. Nie pisz “Elo”, jeśli sprzedajesz luksusowe garnitury, ani “Z poważaniem”, kiedy newsletter wysyłasz do młodzieży.

Dzięki indywidualnemu podejściu do odbiorców budujemy relację z klientem opartą na lojalności i zaufaniu tzw. lead nurturing. Im więcej wiemy o swoich odbiorcach, tym lepiej możemy wpisać się w ich preferencje.

Lekcja 3. Wyróżnij się!

No dobrze, mail trafił do skrzynki Twojego klienta. Mamy teraz kilka sekund, żeby odbiorca zdecydował się otworzyć nasz newsletter. Zwróć jego uwagę chwytliwym tytułem maila – nagłówek to twoja wizytówka. Chętnie otwierane są maile, z których można dowiedzieć się czegoś o branży, w której się pracuje, które pokażą jak zoptymalizować swoją pracę albo dane liczbowe, np. ile można zaoszczędzić/zarobić na wprowadzeniu pewnych mechanizmów. To w biznesie. Wysyłając newslettery do klientów zaangażuj ich umieszczając w tytule informację o promocjach, nowym towarze w sklepie. Albo umieść intrygujący tytuł, może jakąś zagadkę albo grę słowną.

Nie bądź nudny – liczy się niestandardowe podejście do tematu. Wbrew pozorom ani maile biznesowe, ani stricte produktowe nie muszą być szablonowe.

Lekcja 4. Ma być ładnie!

Tak, wiem – o gustach się nie dyskutuje. Coś, co dla jednego człowieka będzie szczytem dobrego smaku, dla drugiego może okazać się kiczem. Jednak jest kilka uniwersalnych zasad, które czynią każdy newsletter wizualnie atrakcyjnym. Przede wszystkim pamiętaj o grafice, raczej nikt nie zapozna się z surową ścianą tekstu, jaka wyświetli mu się na monitorze.

Keep it simple and sweet – jak mawiają Anglosasi. To zasada, w imię której musimy zadbać o zachowanie przejrzystości layoutu, czytelny komunikat, pamiętać o wysokiej jakości grafik i materiałów wizualnych, które umieszczamy w wiadomości, oraz o widocznym call to action (CTA) w mailu. CTA jest najchętniej klikane, jeśli umieszczamy go po prawej stronie wiadomości. Dobrze wiedzieć, jak pracuje ludzkie oko, i które elementy przyciągają jego uwagę.  

Czasami warto umieścić ciekawą grafikę nawet kosztem treści. Odbiorcy zazwyczaj szybko wodzą wzrokiem po ekranie komputera, dlatego jeśli zainteresuje ich grafika, to z większym prawdopodobieństwem zapoznają się też z treścią. A może umieścisz zabawnego GIF-a albo wideo? To coraz popularniejszy środek zatrzymania uwagi klienta na dłużej. Góra maila jest najbardziej istotna, dlatego wszystkie bannery odsyłające do produktów powinny być tam właśnie umieszczone – tak, żeby w ich “poszukiwaniu” nie trzeba było scrollować w dół.

Zadbaj o User Experience – niech odbiorca od razu widzi główny komunikat, który jest do niego skierowany. Nie zapomnijmy także o umieszczeniu na końcu wiadomości informacji o sposobie wypisania się z newslettera. Dajmy klientowi wybór, ale zadbajmy o to, żeby nasz newsletter był na tyle atrakcyjny, żeby zminimalizować ryzyko utraty subskrybenta. Ciekawą opcją jest też stworzenie przykładowego newslettera, dzięki czemu klienci wiedzą, co będzie na nich czekać po otwarciu skrzynki pocztowej.  Pamiętaj o szczegółach, dopasuj kolorystykę (zbadano, że mężczyźni wolą jaskrawe barwy w newsletterach, a kobiety pastelowe) – może to być cenną wskazówką.

Nie zapominaj też o urządzeniach mobilnych – newsletter MUSI dobrze wyglądać również na tabletach i smartfonach.

Urzadzenia mobilne_porzucone koszyki

Pamiętaj, że landing page, czyli strona, która pojawia się po kliknięciu w button także musi być atrakcyjna i spójna z Twoją kreacją. Ale to już temat na osobny artykuł.

Lekcja 5. Content is the king!

Angażujący newsletter to newsletter atrakcyjny na poziomie formy, jak i treści. Warto zapamiętać, że ani pora dnia, ani chwytliwy tytuł, ani temat nie skłonią odbiorcy do otwarcia newslettera, jeśli jego treść nie będzie interesująca. Po pierwsze umieść w newsletterze treści “ekskluzywne”, takie których odbiorca nie znajdzie na stronie firmowej, blogu, sklepie internetowym. Nie powielaj treści, które i tak można z łatwością odnaleźć. Zadbaj o atrakcyjne tematy – najlepiej “klikają się” poradniki, tutoriale, wskazówki “jak to zrobić?”, instrukcje. Sprzedawaj wiedzę, nie towary (a przynajmniej nie wprost). Dostarczaj informacji produktowych, biznesowych, treści edukacyjnych. Aż 81% respondentów (według badania “Jak Polacy korzystają z poczty elektronicznej”) deklaruje, że najważniejszy jest dla nich content newslettera.

Atrakcyjne copy to konieczność – pisz językiem korzyści i emocji, odwołaj się do dobrych skojarzeń oraz zachęć do interakcji – kliknięcia w link odsyłający do wideo, zapisanie się na webinar, odnośnik do artykułów umieszczonych na firmowej stronie. Można też umieścić odnośniki do social mediów w newsletterze np. “polub nas na Facebooku”

Treść powinna być krótka i zwięzła, najlepiej jak już od pierwszych słów intryguje i angażuje odbiorcę. Żeby jeszcze bardziej skupić uwagę odbiorcy na tekście – umieść całość lub jego fragment w ramce.

Nie popełniaj błędów ortograficznych. Serio, nie rób tego, to bardzo nieprofesjonalne.  Wpadki zdarzają się najlepszym, ale dołóż wszelkich starań, żeby kilkakrotnie sprawdzić poprawność tekstów umieszczonych w wiadomości.

Zintegruj kampanie email marketingowe z działalnością na kanałach social mediów, niech przekaz będzie spójny z tym, co obserwujemy na profilach firmy.

Lekcja 6. Bądź konsekwentny!

Cierpliwie buduj swój wizerunek i zdobądź zaufanie klientów. Dbaj o regularność i systematyczność w wysyłaniu newsletterów. Najbardziej optymalne jest wysyłanie takich wiadomości raz w tygodniu o tej samej porze – wtedy odbiorcy łatwiej będzie Cię zidentyfikować, kiedy przyzwyczaisz go do otrzymywania maili w tym samy dniu. Dowiedz się, w które dni warto wysyłać newslettery, a w które nie. Czerp z dobrych praktyk – piątek po południu to chyba nie jest najlepsza pora na wysyłkę atrakcyjnego newslettera.

W newsletterze, tak jak w każdej innej formie komunikacji, najważniejsze są trzy czynniki: do kogo mówisz, co mówisz i jak mówisz. Zaniedbanie choć jednego z tych elementów może skutkować tym, że stracimy klienta. Oprócz cierpliwości i konsekwencji to nieustanny rozwój i kreatywne podejście do stosowanych narzędzi jest koniecznością, jeśli chcemy podkreślić naszą pozycję na rynku (a konkurencja jest przecież bardzo duża).

Ważne jak, zaczynasz i ważne, jak kończysz

Newslettery przeżywają teraz swoją drugą młodość. Do tej pory, wraz z ogromną popularnością portali społecznościowych, marketerzy opierali swoją komunikację głównie na Facebooku. Jednak nie do końca mamy wpływ, jak ten portal ograniczy zasięg naszego komunikatu, i czy ten rzeczywiście dotrze do odbiorcy. Stąd renesans newsletterów – możemy personalizować content, dostosować go do indywidualnego klienta, a nie anonimowego tłumu. Poza tym wiemy, że odbiorca sam zapisał się na newsletter, więc możemy założyć, że jest zainteresowany tematyką, którą poruszamy.

Nie zapominajmy, jak wiele korzyści daje newsletter – to nie tylko budowanie pozytywnego wizerunku firmy, ale także wzrost sprzedaży, utrzymanie dobrych relacji z klientem (i równocześnie obniżenie kosztów komunikacji z nim) oraz większą ilość wejść na naszą firmową stronę www. Dobry newsletter przynosi w zasadzie same korzyści, dlatego pamiętajmy, żeby był przemyślany od A do Z.

Katarzyna Gądek

view all post

By Daniele Zedda • 18 February

← PREV POST

By Daniele Zedda • 18 February

NEXT POST → 34
Share on