„Uzyskujemy przewagę na zasadzie pierwszeństwa” – wywiad z Sempai

„Uzyskujemy przewagę na zasadzie pierwszeństwa” – wywiad z Sempai

Z przedstawicielem firmy Sempai, Marcinem Stańdo, rozmawiamy o zawiłościach SEO/SEM, zmianach, jakim muszą stawiać czoła analitycy internetowi oraz jak zdobywa się klientów na tak bardzo konkurencyjnym rynku.

Podkreślacie, że inspirujecie się japońską filozofią kaizen. Czemu akurat ten kierunek filozoficzny przyświeca Waszej pracy nad  rozwojem marki?

 

Obecnie natłok wskazówek dotyczących zarządzania, często zamiast rzeczywiście usprawniać procesy w firmie, raczej powoduje zamęt. Kiedy stanęliśmy przed wyzwaniem dotyczącym uporządkowania wewnętrznej metodologii działania, zależało nam prostym systemie, który będzie możliwy do wdrożenia od zaraz, na każdym szczeblu naszej organizacji. Z uwagi na to, że Sempai to marka garściami czerpiąca z kultury japońskiej, naturalnym dla nas kierunkiem było szukanie rozwiązania we wschodniej filozofii.

Od zawsze bardzo inspirowała nas „Sztuka Wojny” Sun Tzu, ale potrzebowaliśmy też czegoś bardziej dostosowanego do dzisiejszych realiów. Kiedy trafiliśmy na Kaizen, zrozumieliśmy, że dopóki tego nie sprawdzimy, nie powinniśmy szukać dalej. Ta decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę – system był bardzo prosty do wdrożenia i sprawdza się do dziś. Kaizen to filozofia opierająca się na 10 zasadach, które sprowadzają się do jednego – ulepszania i zmiany na lepsze, toczącego się stale procesu. A to jest najważniejsze w tym, co robimy – ciągła optymalizacja prowadzonych działań.

Nazwa firmy też nie jest przypadkowa?

 

Sempai to z języka japońskiego osoba o wyższym stażu, starszy kolega. Nie przypadkowo taką nazwę wybraliśmy. Praca w takich obszarach jak pozycjonowanie stron, kampanie w wyszukiwarkach czy audyt i optymalizacja stron wymaga ciągłego doskonalenia się, poszerzania swoich kompetencji, cierpliwości i współpracy.

Poza tym chcieliśmy, aby nasza nazwa kojarzyła się przede wszystkim właśnie z kimś, kto daje wsparcie swoim doświadczeniem, jest w stanie swoją wiedzą pomóc drugiej osobie.

Sempai jest częścią grupy NetArch. Czemu zdecydowaliście się na wyodrębnienie swojej marki?

 

Przede wszystkim chodziło o umożliwienie sprawniejszej komunikacji marki na rynku e-marketingu, czy też performance marketingu. Specjalizacja to bardzo istotny element w życiu naszej agencji, rozwijamy bardzo mocno konkretne kompetencje, które powinny w naszej opinii być skupione wokół przeznaczonej właśnie temu marce.

Wasza branża rozwija się bardzo dynamicznie. Jaką macie receptę na nadążanie za zmianami?

 

Można odpowiedzieć prosto – udział w szkoleniach, konferencjach międzynarodowych, webinarach oraz śledzenie branżowych blogów i vlogów, ale w dużej mierze jednak testowanie nowych rozwiązań, w tym narzędzi pojawiających się na rynku. W naszej pracy musimy rozwijać się dynamicznie razem z otoczeniem, dlatego pilnie obserwujemy to, co dzieje się na branżowej scenie – zarówno w naszym kraju, jak i za granicą. Chciałbym też w tym miejscu podziękować całemu zespołowi wsparcia Google’a – a w szczególności naszym ADM i GPC.

W 2016 roku jako jedna z pierwszych agencji w Polsce otrzymaliśmy czerwony badge Premier Google Partner. Dzięki temu mamy dostęp do szeregu beta testów dla wprowadzanych w Google AdWords rozwiązań i usprawnień. Ich szybkie wdrożenie, zwłaszcza w okresie, gdy nie są jeszcze powszechnie dostępne lub znane, pozwala nam uzyskiwać przewagę opartą na zasadzie pierwszeństwa. Nasze kampanie – oparte o nowe technologie – najczęściej są już rozwinięte i zoptymalizowane w momencie, gdy inni reklamodawcy dopiero zaczynają je testować.

Jak radzicie sobie z konkurencją na rynku analityki internetowej? Jakiego argumentu używacie jako karty przetargowej, kiedy staracie się o nowego klienta?

 

Oczywiście naszego sposobu w 100% nie mogę zdradzić :). Jednak na pewno jest kilka zasad, których należy przestrzegać. Przede wszystkim należy zrozumieć, że nasza usługa jest jedynie elementem w drodze do celu, jaki chce osiągnąć nasz klient. Prowadzenie nawet najlepszej kampanii czy działań nie jest celem samym w sobie, a my bardzo dobrze to rozumiemy i przekazujemy to naszym klientom. Dzięki temu jesteśmy wiarygodni i możemy działać skuteczniej.

Druga grupa argumentów to oczywiście wszelkiego rodzaju konkursy, w których bierzemy udział i… wygrywamy. Przykładowo, w ubiegłym roku zajęliśmy 1. miejsce w Ekomersach (najważniejsza nagroda branży e-commerce w Polsce) i zyskaliśmy tytuł Najlepszej Agencji Generującej Sprzedaż. Staramy się również edukować rynek i dzięki temu w tym momencie uchodzimy za eksperta w zakresie performance marketingu. Organizujemy eventy branżowe (InCommerce’y), publikujemy ekspercie artykuły i case studies, które pokazują, że jesteśmy skuteczni i wiemy, co robimy. To pozwala nam budować przewagę na rynku, do którego próg wejścia jest niestety na poziomie praktycznie zerowym, a weryfikowalność jakości następuje po dłuższym czasie od rozpoczęcia współpracy.

Jak wygląda Wasza współpraca z klientem? Na ile mocno sugerujecie wdrożenie pewnych działań? Czy zdarzyło się, że klient nie zgodził się z Waszą wizją? Jak to godzicie?

 

Współpraca – właśnie dokładnie o to słowo chodzi. Działania SEO/SEM to nie jest w żadnym wypadku (a przynajmniej nie powinna być) usługa świadczona jednostronnie – zawsze powinna tu zachodzić współpraca. Tylko wtedy możemy osiągnąć prawdziwy sukces. Przede wszystkim klient musi być tego świadomy, ale również jest to często ciąg kompromisów. Nigdy do niczego nie zmuszamy naszych klientów, jeśli jesteśmy związani obietnicą dowiezienia danego wyniku, a klient stawia opór – np. nie jest w stanie wprowadzić zmian w kodzie, wygospodarować przestrzeni na treści bądź też naprawić nie działającego elementu w serwisie, zwyczajnie jest informowany, że bez tych zabiegów nie uda się osiągnąć planu. To z reguły bardzo pomaga 🙂

Dzięki wyważonemu podejściu oraz ścisłej współpracy z klientami (a także jakościowej realizacji – co oczywiste) możemy pochwalić się minimalną retencją. Bez względu na formalnie zawarty okres obowiązywania zawarty w pierwotnej umowie, po jego upływie nawet 90% klientów kontynuuje z nami kampanie na stałe, przedłużając współpracę na czas nieokreślony. Pozwala nam to na dalszy rozwój kampanii i śledzenie efektów naszej pracy wraz z wyciąganiem wniosków w długim okresie. Z każdym kolejnym klientem rośnie zatem nasze doświadczenie oraz baza wiedzy i dobrych praktyk. Możemy też pochwalić się faktem, że najstarsi nasi Klienci, z którymi współpracujemy,  posiadają pierwsze umowy z początku 2009 roku (to już ponad 8 lat!!).

Domyślacie się, w jakim kierunku będzie rozwijał się marketing w wyszukiwarkach? I co nowego zaserwuje Wam, analitykom, Google?

 

Sądzę, że jednym z ważniejszych trendów w najbliższym czasie będzie wykorzystanie potencjału wideo marketingu w kampaniach efektywnościowych. Dla wielu reklamodawców statystyki zasięgowe, takie jak odtworzenia wideo czy przyrost subskrybentów w kanale Youtube nie są najistotniejsze, oczekują oni odwiedzin i konwersji w swoich serwisach www. Patrząc na sieć reklamową Youtube i możliwość “spięcia” reklamy wideo z Google Shoping Ads czy ruchy w serwisach Facebook/Instagram w stronę tagowania produktów, widać, że najwięksi gracze na rynku reklamowym rozumieją potrzebę branży e-commerce.

Gdybyście mieli wskazać, w jakiej sytuacji odczuliście największą satysfakcję z pracy, co by to było?

 

Przede wszystkim zadowolony klient. Jestem łasy na pochwały :). Kiedy podczas targów lub innych eventów udaje nam się spotkać osoby, z którymi na co dzień pracujemy zdalnie, przybić piątkę i usłyszeć “dobra robota, mam nadzieję, że to nie zwolni”.

Druga strona medalu to oczywiście wspomniane wcześniej konkursy, wyróżnienia, nagrody etc., ale aby nie było “jak zawsze w wywiadach” pokażę jeszcze trzecią stronę medalu. Coś co wg mnie jest mega motywujące, a jednocześnie podnosi morale zespołu – czyli tzw. “szybko wracający klient”Miło, prawda? 

Który projekt albo osiągnięcie były, jak do tej pory, najbardziej dla Was znaczące?

 

Trudno wymienić ten jeden jedyny, każdy kolejny projekt, wyróżnienie czy nominacja w międzynarodowym konkursie to dla nas bardzo znaczące osiągnięcie. Wszystkie wymieniowe oznaczają, że idziemy do przodu, rozwijamy się i ugruntowujemy naszą pozycję na rynku 🙂 Aby jednak odpowiedzieć na pytanie bardziej szczegółowo, przygotowaliśmy specjalny landing page, gdzie można zapoznać się z historią Sempai oraz najważniejszymi według nas wydarzeniami: http://www.sempai.pl/grow_up

Jakie korzyści mogą czerpać nasze firmy z wzajemnej współpracy? Albo szerzej – jakie korzyści mogą czerpać ze współpracy z Sempai klienci edrone (i na odwrót)?

 

Głównym zadaniem Sempai jest dostarczanie do e-commerce’ów naszych klientów wartościowego, a więc konwertującego ruchu, głównie jest to ruch z wyszukiwarki oraz sieci reklamowych. edrone, aby miał z kim (userami w sklepie) pracować to musi mieć odpowiednie bazy – tutaj wartości jest oczywista. Natomiast zadaniem edrone jest spowodowanie, aby dostarczony ruch konwertował jeszcze lepiej! Tutaj pojawia się kwestia coraz częściej (na szczęście!) pojawiający się temat procesu zakupowego, jego zrozumienia, ścieżek zakupowych, aż w końcu dojdziemy do modelowania atrybucji.

Odpowiadając na drugie pytanie – przede wszystkim budowę widoczności w wynikach wyszukiwania, którą to widoczność zamieniamy na konwersje, a szczególną wagę przykładamy do tego, aby kampanie jak najwcześniej stawały się rentowne na odpowiednim poziomie, a następnie przy zachowaniu rentowności były skalowane w sposób zapewniający maksymalizację zysku w sklepie internetowym. Co poza oczywistym, czyli wzrostem rentownej sprzedaży? Otrzymują dodatkowy ruch, dodatkowe cookies, dodatkowe maile, dodatkową skalę, a tym samym dodatkowe możliwości dla edrone to wykazywania się coraz lepszą efektywnością.

Marcin Stańdo – Z branżą interaktywną związany od początku swojej kariery zawodowej, czyli od ponad 11 lat. Od samego początku z firmą Netarch. Obecnie, od powołania do życia marki Sempai dba o to, aby realizowane przez agencję usługi spełniały oczekiwania w jak najwyższym stopniu, a liczba zadowolonych klientów ciągle wzrastała.

Katarzyna Gądek

view all post

By Daniele Zedda • 18 February

← PREV POST

By Daniele Zedda • 18 February

NEXT POST → 34
Share on